A pomnisz, jak raz w jesieni

Wszedłem do twego ogrodu?

Gruszka dojrzewa, jabłko się czerwieni;

Trzy dni nic nie miałem w ustach,

Otrząsnąłem jabłek kilka.

Lecz ogrodnik skryty w chrustach18

Zaraz narobił hałasu

I poszczuł psami jak wilka.

Nie przeskoczyłem tarasu19,

Dopędziła mię obława;