Otworzono: Oficer i żandarm pod bronią,

I więzień. — On — każą dać pióra i papieru;

Podpisać, że wrócony żywy z Belwederu.

Wzięli podpis, i palcem pogroziwszy: «Jeśli

Wydasz...» — i nie skończyli; jak weszli, odeszli.

To on był. — Biegę widzieć, przyjaciel ostrzega:

«Nie idź dzisiaj, bo spotkasz pod wrotami szpiega».

Idę nazajutrz, w progu policejskie draby;

Idę w tydzień, on sam mię nie przyjmuje, słaby.

Aż niedawno za miastem w pojeździe spotkałem —