Głupia jesteś.
SOWIETNIKOWA
Do domu wracam, jestem chora.
Słychać znowu grzmot — wszyscy uciekają; naprzód lewa, potem prawa strona. — Zostaje Senator, Pelikan, Ks. Piotr
SENATOR
patrząc za uciekającymi
Przeklęty Doktor! żyjąc nudził mię do mdłości,
A jak zdechł, patrzaj, jeszcze rozpędza mi gości.
do Pelikana
Voyez, jak ten ksiądz patrzy — voyez, quel oeil hagard274;