Za każdą odda ocean słodyczy.

Późno już było, oni dwaj zostali,

Oba samotni, i chociaż odlegli,

Na koniec jeden drugiego postrzegli,

I długo siebie nawzajem zważali.

Pierwszy postąpił człowiek z prawej strony:

„Bracie, rzekł, widzę, żeś tu zostawiony

Sam jeden, smutny, cudzoziemiec może;

Co ci potrzeba, rozkaż w Imię Boże322;

Chrześcijaninem jestem i Polakiem,