Wielkiego rodu, księcia, grafa synem;

Że ze szkół gwałtem w rekruty oddany,

I że dowódca, nie lubiąc Polaka,

Dał mu umyślnie dzikiego rumaka,

Mówiąc: „Niech skręci szyję Lach sobaka”;

Kto był, nie wiedzą, i po tym zdarzeniu

Nikt nie posłyszał o jego imieniu;

Ach! kiedyś tego imienia, o carze!

Będą szukali po twoim sumnieniu.

Diabeł je pośród tysiąców ukaże,