Jeden znasz tylko heroizm — niewoli.

Oleszkiewicz349350

Dzień przed powodzią petersburską 1834

Gdy się najtęższym mrozem niebo żarzy,

Nagle zsiniało, plamami czernieje,

Podobne zmarzłej nieboszczyka twarzy,

Która się w izbie przed piecem rozgrzeje,

Ale nabrawszy ciepła a nie życia,

Zamiast oddechu, zionie parą gnicia.

Wiatr zawiał ciepły. — Owe słupy dymów,