Na gorącym cisnę łonie;

I śnieg tonie, i lód tonie,

Z piersi moich para bucha,

Ogień płonie!

Stopiłby kruszce i głazy,

Gorszy niż ten tysiąc razy,

pokazując kominek

Milion razy!

I śnieg tonie, i lód tonie,

Z piersi moich para bucha,