Tylko trupy tu nocują,

Tylko sępy tu koczują».

Kracząc, lśniącymi szpony w oczy mi urągał,

I spojrzeliśmy sobie trzykroć oko w oko.

Któż się uląkł? — Sęp uląkł i uciekł wysoko.

Kiedym go chciał ukarać i majdan9 naciągał,

I gdym sępa oczyma poza sobą tropił,

Już on wisiał w powietrzu, jako plamka szara,

Wielkości wróbla — motyla — komara —

Potem się całkiem w błękicie roztopił.