Wiedzże, iż autor, co te historyje składał,

Ile widział lub słyszał (był naonczas w mieście),

To pokrótce spisawszy, zamilczał o reszcie.

Nie mogąc prawdy zmacać i na jaw wysadzić,

A nie chcąc fałszywymi domysłami zdradzić,

Gdy umarł, jam rękopis wziął po nieboszczyku,

A sądząc, iż rad będziesz, miły czytelniku,

Kiedy z ukrycia wyjdą na publiczne oczy

I koniec się jakkolwiek przycięty dotoczy214,

Pytałem Nowogrodzian, ludzi godnych wiary;