Ten pochód skory coś na kształt napaści

Zrazi i nowe, i dawne poddaństwo;

Ci, jak zwycięzcy, czekają zdobyczy,

Tamci kajdanów, jak lud niewolniczy.

Zaraz po kraju wieść ziarna rozsypie,

Ucho je gminne chwyta i przesadza;

Skąd w końcu gorzki owoc się wyradza,

Co truje zgodę i co sławę szczypie49.

Okrzykną zaraz, żeś chciwy łupieży,

Wdarł się na państwo, któreć50 nie należy.