A gałąź cieniu9 za każdym się czerni,
A biegą prędko, muszą być na koniach;
A świecą mocno, muszą być pancerni10.
Zarżały konie, zagrzmiała podkowa:
Trzej to rycerze jadą wzdłuż parowa11,
Zjechali, stają, a pierwszy z rycerzy
Krzyknie, i w trąbkę mosiężną uderzy.
Uderzył potem raz drugi i trzeci,
Strażnik mu z baszty rogiem odpowiada;
Brzękły wrzeciądze12, pochodnia zaświeci