Chciałyby z tym się popisywać wszędy125,
Owszem, cudzemu pilnie kryła oku,
Z jaką potęgą w sercu męża władnie126;
Nawet baczniejsi i bliżsi jej boku
Nieprędko mogli zbadać i niesnadnie127.
Mimo to Rymwid mądry odgadywał,
Gdzie mu jedyne pozostało wsparcie:
Szedł więc i księżnej wynurzył otwarcie
Wszystko, co widział i co przewidywał,
Jaka stąd dawnym zwyczajom obraza,