Pójdź, myśliwcze, do domu, z klatką nie czekaj sokoła».

Skończył młodzieniec; a Kiejstut słuchał ciekawie, słuchała

Córa Kiejstuta Aldona, młoda i piękna jak bóstwo.

Jesień płynie, z jesienią ciągną się długie wieczory;

Kiejstutówna, jak zwykle, w sióstr i rówiennic112 orszaku

Za krosnami113 usiada albo się bawi114 przędziwem;

A gdy igły migocą, toczą się chybkie115 wrzeciona,

Walter stoi i prawi116 cuda o krajach niemieckich

I o swojej młodości. Wszystko, co Walter powiadał,

Łowi uchem dziewica, myślą łakomą połyka;