Gdy pacierze z nią mówił; chciał wszystkiego nauczyć,

Co sam umiał; niestety, on ją i tego nauczył,

Czego dotąd nie umiał: on nauczył ją kochać.

I sam uczył się wiele. Z jakim rozkosznym wzruszeniem

Słyszał z ust jej litewskie już zapomniane wyrazy.

Z każdym wskrzeszonym wyrazem budzi się nowe uczucie

Jako iskra z popiołu: były to słodkie imiona

Pokrewieństwa, przyjaźni, słodkiej przyjaźni, i jeszcze

Słodszy wyraz nad wszystko, wyraz miłości, któremu

Nie masz równego na ziemi, oprócz wyrazu — ojczyzna.