Aż stoczyła się straszna bitwa na błoniach Rudawy123,

Gdzie kilkadziesiąt tysięcy młodzi124 litewskiej poległo,

Obok tyluż tysięcy wodzów i braci krzyżowych.

Niemcom wkrótce posiłki świeże ciągnęły zza morza;

Kiejstut i Walter z garstką mężów przebili się w góry.

Z wyszczerbionymi szablami, z porąbanymi tarczami,

Kurzem, posoką125 okryci, weszli posępni do domu.

Walter nie spojrzał na żonę, słowa do niej nie wyrzekł;

Po niemiecku z Kiejstutem i wajdelotą rozmawiał.

Nie rozumiała Aldona, serce tylko wróżyło