Wiążąc swój zawój do nóg Hiszpana,
Ciągnął się za nim po ziemi.
Spojrzał dokoła, wszystkich zadziwił:
Zbladłe, zsiniałe miał lice,
Śmiechem okropnym usta wykrzywił,
Krwią mu nabiegły źrenice.
«Patrzcie, o giaury131! jam siny, blady...
Zgadnijcie, czyim ja posłem?...
Jam132 was oszukał: wracam z Grenady;
Ja wam zarazę przyniosłem!...