Pocałowaniem wszczepiłem w duszę

Jad, co was będzie pożerać...

Pójdźcie i patrzcie na me katusze,

Wy tak musicie umierać».

Rzuca się, krzyczy, ściąga ramiona,

Chciałby uściśnieniem wiecznym

Wszystkich Hiszpanów przykuć do łona;

Śmieje się — śmiechem serdecznym.

Śmiał się — już skonał — jeszcze powieki

Jeszcze się usta nie zwarły: