Głos, wołający o pomstę do Boga.

Wiatry pożogę coraz dalej niosły,

Rycerze dalej w głąb Litwy zabiegli,

Słychać, że Kowno, że Wilno oblegli;

W końcu ustały i wieści, i posły.

Już w okolicy nie widać płomieni

I niebo coraz dalej się czerwieni.

Darmo Prusacy z podbitej krainy

Brańców i mnogich łupów wyglądają;

Darmo ślą częstych gońców po nowiny: