Wytrącić napój, wstrzymuje się, myśli;
Słychać za drzwiami coraz bliższe dźwięki,
Opuszcza rękę: — «To oni, — już przyśli158».
«Starcze! rozumiesz, co ten łoskot znaczy?
I czegóż myślisz? Masz nalaną czaszę,
Moja wypita... Starcze, w ręce wasze!»
Halban pogladał w milczeniu rozpaczy:
«Nie, ja przeżyję — i ciebie, mój synu!...
Chcę jeszcze zostać, zamknąć twe powieki,
I żyć — ażebym sławę twego czynu