Miłym widokom, które wnet postrada.

Objął Halbana; westchnienia zmieszali

W ostatnim, długim, długim uściśnieniu.

Już u wrzeciądzów słychać łoskot stali,

Wchodzą, wołają Alfa po imieniu:

«Zdrajco! twa głowa dzisiaj pod miecz padnie!

Żałuj za grzechy, gotuj się do zgonu!

Oto jest starzec, kapelan Zakonu:

Oczyść twą duszę i umrzyj przykładnie!»

Z dobytym mieczem Alf czekał spotkania.