Ach, odtąd marzę w dobrych i złych losach,

Tylko o tobie, tylko o niebiosach!

Krzyż na twych piersiach oczy me weselił,

W nim oglądałam przyszłe szczęścia hasło...

Niestety! z krzyża gdy piorun wystrzelił,

Wszystko dokoła ucichło, zagasło!...

Nic nie żałuję, choć gorzkie łzy leję,

Boś wszystko odjął, zostawił nadzieję.

*

Nadzieję, cichym powtórzyły echem