Oddać dni moje zakonnic usłudze:

Lecz tam, bez ciebie, wszystko wokoło mnie

Było tak nowe, tak dzikie, tak cudze...

Wspomniałam sobie, że po latach wielu,

Miałeś powrócić do Maryi-grodu,

Szukając zemsty na nieprzyjacielu

I broniąc sprawy biednego narodu...

Kto czeka, lata myślami ukraca;

Mówiłam sobie: on już może wraca,

Może już wrócił... czyż nie wolno żądać,