A ty mi przyszłaś wydzierać zwycięstwo!...

Odtąd jak znowu z okna twej wieżycy

Spojrzałaś na mnie: w całym kręgu świata

Znowu nic nie ma dla mojej źrenicy,

Tylko jezioro i wieża, i krata...

Wkoło mnie wszystko wre wojny rozruchem:

Śród trąb odgłosu, śród oręża szczęku,

Ja niecierpliwym, wytężonym uchem

Szukam ust twoich anielskiego dźwięku,

I dzień mój cały jest oczekiwaniem,