Był dzień patrona, uroczyste święto.

Komtury z braćmi do stolicy jadą;

Białe chorągwie na wieżach zatknięto:

Konrad rycerzy ma uczcić biesiadą.

Sto białych płaszczów powiewa za stołem,

Na każdym płaszczu czerni się krzyż długi:

To byli bracia; a za nimi kołem

Młodzi giermkowie stoją dla posługi.

Konrad na czele. Po lewicy tronu

Wziął miejsce Witołd64 ze swymi hetmany,