Nuci podróżnym piosenkę żałoby.

Słuchałem piosnek. Nieraz kmieć90 stuletni,

Trącając kości żelazem oraczem91,

Stanął i zagrał na wierzbowej fletni

Pacierz umarłych; lub rymownym płaczem

Was głosił, wielcy ojcowie — bezdzietni...

Echa mu wtórzą92. Ja słuchałem z dala.

Tym mocniej widok i piosnka rozżala,

Żem był jedynym widzem i słuchaczem.

Jako w dzień sądny z grobowca wywoła