Umilknął starzec i dokoła słucha,

Czy Niemcy dalej pozwolą mu śpiewać.

W sali dokoła była cichość głucha;

Ta zwykła wieszczów na nowo zagrzewać.

Zaczął więc piosnkę, ale innej treści,

Bo głos na spadki wolniejsze rozmierzał,

Po strunach słabiej i rzadziej uderzał

I z hymnu zstąpił do prostej powieści.

Powieść Wajdeloty

Skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki;