Nie masz, nie masz Maryli!

Któż mi zwierzy się szczerze,

Komuż się ja powierzę?

Ach, gdy z tobą, kochanie,

Smutku i szczęścia nie dzielę,

Smutek smutkiem zostanie,

Weselem nie jest wesele.

Słyszy to cudzy człowiek,

Wzdycha i łzy mu płyną.

Westchnął, otarł łzy z powiek,