Lecz nie żyjesz, nie żyjesz!

Więzi cię ten kurhanek,

Nie ujrzysz już kochanka,

Nie ujrzy cię kochanek!

Dawniej, kiedy spać szedłem, tym słodziłem chwile,

Że skoro się obudzę, obaczę Marylę,

I dawniej spałem mile!

Teraz, tutaj spać będę, od ludzi daleki,

Może ją we śnie ujrzę, gdy zamknę powieki;

Może zamknę na wieki!