I iskry z gęby sypie,

I ciągnie mnie i szczypie. Ach! dosyć, dosyć strachu,

Nie siedzieć mnie w tym gmachu,

Nie dla mnie świat i szczęście,

Nie dla mnie już zamęście!»

«Córko — rzecze jej stary —

Nie masz zbrodni bez kary,

Lecz jeśli szczera skrucha,

Zbrodniarzów Pan Bóg słucha.

Znam ja tajnie wyroku,