Boża nade mną kara,

Ściga mnie nocna mara:

Zaledwie przymknę oczy,

Traf, traf, klamka odskoczy;

Budzę się: widzę, słyszę,

Jak idzie i jak dysze,

Jak dysze i jak tupa,

Ach, widzę, słyszę trupa!

Skrzyp, skrzyp, i już nad łożem

Skrwawionym sięga nożem,