Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

Śniła się zima

Miałem sen w Dreźnie 1832 r., marca 23, który ciemny i dla mnie niezrozumiały. Wstawszy, zapisałem go wierszem7. Teraz, w roku 1840, przepisuję dla pamięci.

Śniła się zima, ja biegłem w szeregu,

Za procesyją pod niebem, po śniegu.

Nie wiem, skąd wiemy, że na brzeg Jordanu

Idziem, i w górze odgłos, chwała Panu,

Pokój trzem królom, ludy! do Jordanu! —

Ludzie obok mnie szli dwoma rzędami,

Kobiety, starce i dzieci parami,