Błąka się i narzeka, ach narzeka!

Jest u mnie kraj, ojczyzna myśli mojéj,

I liczne mam serca mego rodzeństwo:

Piękniejszy kraj, niż ten, co w oczach stoi,

Rodzina milsza, niż całe pokrewieństwo...

Tam, wpośród prac i trosk, i wśród zabawy,

Uciekam ja. Tam siedzę pod jodłami,

Tam leżę śród bujnej i wonnej trawy,

Tam pędzę za wróblami, motylami.

Tam widzę ją, jak z ganku biała stąpa,