Podczas uczty na chorze124 tym kapela stała,

I w organ125, i w rozliczne instrumenty grała126;

A gdy wnoszono zdrowie, trąby jak w dniu sądnym

Grzmiały z choru; wiwaty szły ciągiem porządnym:

Pierwszy wiwat za zdrowie Króla Jegomości,

Potem prymasa, potem Królowej Jejmości,

Potem szlachty i całej Rzeczypospolitej,

A na koniec po piątej szklanicy wypitej,

Wnoszono: »Kochajmy się«. Wiwat bez przestanku,

Który dniem okrzykniony, brzmiał aż do poranku;