A już gotowe stały cugi127 i podwody,

Aby każdego odwieźć do jego gospody».

Przeszli już kilka komnat. Gerwazy w milczeniu,

Tu wzrok na ścianie wstrzymał, ówdzie na sklepieniu,

Przywołując pamiątkę tu smutną, tam miłą;

Czasem, jakby chciał mówić: «Wszystko się skończyło»,

Kiwnął żałośnie głową; czasem machnął ręką:

Widać, że mu wspomnienie samo było męką,

I że je chciał odpędzić. Aż się zatrzymali

Na górze, w wielkiej, niegdyś zwierciadlanej sali.