Po obu stronach oczy roztargnione wodził,

Nie mieszał się w myśliwych ni w starców rozmowę

I widać, że czym innym zajętą miał głowę.

Nosił skórzaną plackę: czasem w miejscu stanie,

Duma długo i — muchę zabije na ścianie.

Tadeusz z Telimeną, pomiędzy izbami

Stojąc we drzwiach na progu, rozmawiali sami.

Niewielki oddzielał ich od słuchaczów przedział,

Więc szeptali. Tadeusz teraz się dowiedział:

Że ciocia Telimena jest bogata pani,