Godna pochwały czujność i srogość urzędów.

Byłam ja w Petersburku, nie raz, nie dwa razy!

Miłe wspomnienia! wdzięczne przeszłości obrazy!

Co za miasto! Nikt z panów nie był w Petersburku?

Chcecie może plan widzieć? Mam plan miasta w biurku.

Latem świat petersburski zwykł mieszkać na daczy,

To jest w pałacach wiejskich (dacza wioskę znaczy).

Mieszkałam w pałacyku, tuż nad Newą rzeką,

Niezbyt blisko od miasta i niezbyt daleko,

Na niewielkim, umyślnie sypanym pagórku: