Niesiołowskiemu borsuk kosztował wsi kilka!

I wy, panowie, pójdźcie za starych przykładem,

I rozstrzygnijcie spór wasz choć mniejszym zakładem.

Słowo wiatr, w sporach słownych nigdy nie masz końca;

Szkoda ust dłużej suszyć kłótnią o zająca.

Więc polubownych sędziów najpierwej obierzcie,

A co wyrzekną, temu sumiennie zawierzcie.

Ja uproszę Sędziego, ażeby nie bronił

Dojeżdżaczowi, choćby po pszenicy gonił;

I tuszę, że tę łaskę otrzymam od pana».