(Tak każe przyzwoitość). Nikt tam nie rozprawiał

O porządku, nikt mężczyzn i dam nie ustawiał:

A każdy mimowolnie porządku pilnował;

Bo Sędzia w domu dawne obyczaje chował,

I nigdy nie dozwalał, by chybiano względu

Dla wieku, urodzenia, rozumu, urzędu.

Tym ładem, mawiał, domy i narody słyną,

Z jego upadkiem domy i narody giną.

Więc do porządku wykli domowi i słudzy;

I przyjezdny gość, krewny albo człowiek cudzy,