Orłowski, który życie strawił w Peterburku,

Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku)

Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju:

A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju!

Lubił ciągle wspominać swej młodości czasy,

Wystawiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo, lasy...»

«I miał rozum! — zawołał Tadeusz z zapałem. —

To państwa niebo włoskie, jak o nim słyszałem,

Błękitne, czyste: wszak to jak zamarzła woda;

Czyż nie piękniejsze stokroć wiatr i niepogoda?