Ze szczytu wytryskują krużganku krawędzie,

Oparte na drewnianym licznych kolumn rzędzie.

Kolumny, co jest wielkie architektów dziwo,

Trwałe, chociaż wpół zgniłe i stawione krzywo,

Jako w wieży pizańskiej, nie podług modelów

Greckich, bo są bez podstaw i bez kapitelów.

Nad kolumnami biegą wpółokrągłe łuki,

Także z drzewa, gotyckiej naśladowstwo sztuki.

Z wierzchu ozdoby sztuczne, nie rylcem, nie dłutem,

Ale zręcznie ciesielskim wyrzezane sklutem262,