Przy tym w pobliskim mieście był też podrabinkiem,

A zawsze miłym wszędzie gościem i domowym

Doradcą; znał się dobrze na handlu zbożowym,

Na wicinnym269: potrzebna jest znajomość taka

Na wsi. Miał także sławę dobrego Polaka.

On pierwszy zgodził kłótnie, często nawet krwawe,

Między dwiema karczmami: obie wziął w dzierżawę;

Szanowali go równie i starzy stronnicy

Horeszkowscy, i słudzy Sędziego Soplicy.

On sam powagę umiał utrzymać nad groźnym