Klucznikiem horeszkowskim i kłótliwym Woźnym;

Przed Jankielem tłumili dawne swe urazy

Gerwazy, groźny ręką, językiem Protazy.

Gerwazego nie było; ruszył na obławę,

Nie chcąc, aby tak ważną i trudną wyprawę

Odbył sam Hrabia, młody i niedoświadczony;

Poszedł więc z nim dla rady tudzież dla obrony.

Dziś miejsce Gerwazego, najdalsze od progu,

Między dwiema ławami, w samym karczmy rogu,

Zwane pokuciem270, kwestarz ksiądz Robak zajmował.