Jankiel go tam posadził. Widać, że szanował

Wysoko bernardyna: bo skoro dostrzegał

Ubytek w jego szklance, natychmiast podbiegał

I rozkazał dolewać lipcowego miodu.

Słychać, że z bernardynem znali się za młodu,

Kędyś tam w cudzych krajach. Robak często chadzał

Nocą do karczmy, tajnie z Żydem się naradzał

O ważnych rzeczach; słychać było, że towary

Ksiądz przemycał — lecz potwarz ta niegodna wiary.

Robak, wsparty na stole, wpół głośno rozprawiał,