To tak świeci się w złocie jak szczupak w szafranie».

«Ba — przerwał Rymsza — przecież widziałem za młodu

Kościuszkę, naczelnika naszego narodu:

Wielki człowiek! A chodził w krakowskiej sukmanie,

To jest czamarce». «W jakiej czamarce, mospanie? —

Odparł Wilbik. — To przecież zwano taratatką».

«Ale tamta z frędzlami, ta jest całkiem gładką» —

Krzyknął Mickiewicz. Zatem wszczynały się swary

O różnych taratatki kształtach i czamary.

Przemyślny Robak, widząc, że się tak rozpryska