Siedzi z założonymi na piersiach rękoma,

Lecz myślą goni źwierzów dwóch; szuka sposobu,

Jak by razem obsaczyć i ułowić obu:

Hrabię i Tadeusza. Hrabia panicz młody,

Wielkiego domu dziedzic, powabnej urody,

Już trochę zakochany: cóż? może się zmienić!

Potem, czy szczerze kocha? czy się zechce żenić?

Z kobietą kilku laty starszą313! niebogatą!

Czy mu krewni pozwolą? co świat powie na to?

Telimena, tak myśląc, z sofy się podniosła