I stanęła na palcach: rzekłbyś, że podrosła;

Odkryła nieco piersi, wygięła się bokiem,

I sama siebie pilnym obejrzała okiem,

I znowu zapytała o radę zwierciadła;

Po chwili wzrok spuściła, westchnęła i siadła.

Hrabia pan! zmienni w gustach są ludzie majętni!

Hrabia blondyn... blondyni nie są zbyt namiętni!

A Tadeusz? prostaczek! poczciwy chłopczyna!

Prawie dziecko! raz pierwszy kochać się zaczyna!

Pilnowany, niełacno314 zerwie pierwsze związki;