Przeszła się kilka razy. Znów spuściła czoło.

Warto by też pomyślić o Hrabiego losie...

Czyby się nie udało podsunąć mu Zosię?

Niebogata: lecz za to urodzeniem równa,

Z domu senatorskiego, jest dygnitarzówna.

Jeżeliby do skutku przyszło ożenienie,

Telimena w ich domu miałaby schronienie

Na przyszłość; krewna Zosi i Hrabiego swatka,

Dla młodego małżeństwa byłaby jak matka.

Po tej z sobą odbytej, stanowczej naradzie,