Słychać rżenie koni

I gwar myśliwców; już są pod bramą: to oni!

Wziąwszy Zosię pod rękę pobiegła do sali.

Myśliwi na pokoje jeszcze nie wchadzali;

Musieli po komnatach odmieniać swą odzież,

Nie chcąc wniść do dam w kurtkach. Pierwsza wpadła młodzież,

Pan Tadeusz i Hrabia, co żywo przebrani.

Telimena sprawuje obowiązki pani,

Wita wchodzących, sadza, rozmową zabawia,

I siostrzenicę wszystkim z kolei przedstawia: