Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny!

Gdy raptem paniczyki młode59 z cudzych krajów

Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów60,

Prześladując w ojczyźnie Boga, przodków wiarę,

Prawa i obyczaje, nawet suknie stare.

Żałośnie było widzieć wyżółkłych młokosów,

Gadających przez nosy, a często bez nosów,

Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,

Głoszących nowe wiary, prawa, toalety61.

Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza;