Poświadczyłbyś, jak Hrabia srodze mnie obraził».

«Po coś waść — krzyknął Robak — do tych ruin łaził?

Wiesz, jak zamku nie cierpię; odtąd moja noga

Tam nie postanie. Znowu kłótnia! kara Boga!

Jakże tam było? powiedz; trzeba tę rzecz zatrzeć.

Już mię znudziło wreszcie na tyle głupstw patrzeć:

Ważniejsze ja mam sprawy niż godzić pieniaczy;

Ale jeszcze raz zgodzę». «Zgodzić? Cóż to znaczy!

A idźże mi waść wreszcie z tą zgodą do licha! —

Przerwał Sędzia, tupnąwszy nogą — patrzcie mnicha!